• Różności

    Podsumowanie sierpnia – wrzuciłam na luz

    Po ostatnim dość napiętym okresie, w sierpniu wrzuciłam na luz. Z tego też powodu taka tutaj cisza. Oczywiście nie oznacza to, że nic się u mnie nie działo. Wręcz przeciwnie, poniżej kilka najważniejszych rzeczy, które wydarzyły się w sierpniu. Zajęcia jogi Przez cały sierpień, dwa razy w tygodniu chodziłam na zajęcia wprowadzające z jogi w Joga Życia w Katowicach. Zdecydowałam się na to głównie z powodów zdrowotnych i nieustannej walki z bólami kręgosłupa. Siedzący tryb życia nie ułatwia tego, aby czuć się dobrze. Poza tym zajęcia są super odskocznią, która poprzez precyzyjne wykonywanie pozycji zmuszała, aby być tu i teraz. Miło było myślami skupić się na chwili obecnej, a nie na…

  • Różności

    Podsumowania lipca – miesiąc pod znakiem remontu

    Lipiec minął błyskawicznie, nawet nie wiem kiedy. Był na pewno dużo spokojniejszy, niż dwa poprzednie miesiące. Zapraszam na szybki przegląd tego, co się u mnie działo przez lipcowe 31 dni. Na początku lipca wybrałam się na dość spontaniczny wyjazd do Parku Mużakowskiego na pograniczu polsko-niemieckim. Od dawna chciałam tam pojechać, nie tylko ze względu na piękny Pałac i otaczający park, ale także ze względu na Most Diabła, rodem z powieści Tolkiena. Droga była długa, jeszcze trafiliśmy na wypadek na autostradzie, z której trzeba było zjechać, przez co czas dojazdu znacznie się wydłużył. Powiem Wam, że spodziewałam się czegoś więcej po tych miejscach. Jakiś czas temu brałam nawet pod uwagą pobyt…

  • Różności

    Kameralny ślub w ogrodzie, alternatywą dla wielkiego wesela

    Nasz ślub był dokładnie taki jak chcieliśmy, nie ugięliśmy się pod presją rodziny. Dla nas najważniejsze było to, aby spędzić ten dzień w gronie najbliższych, bez hucznego wesela na 150 osób, podczas którego i tak wiadomo, że Para Młoda się nie bawi, bez wodzireja i zabaw weselnych, bez fajerwerków i wypuszczania gołębi. Oczywiście nie oceniam osób, które takie wesele chcą i marzą mieć - nic przecież w nich złego, ja po prostu do takich osób nie należę. Ślub to jeden z tych dni, które pamięta się do końca życia. Ważne jest to, aby para młoda czuła się tego dnia swobodnie i aby ten dzień wyglądał właśnie tak jak sobie wymarzyli.…

  • Różności

    Podsumowanie czerwca – kolejne przełomowe zmiany

    Czerwiec był dla mnie kolejnym przełomowym miesiącem. Przy pisaniu tego podsumowania, dotarło do mnie jak wiele się przez ostatnie 30 dni wydarzyło - zobaczcie sami. Na początku miesiąca ruszył blog. Póki co nie jestem zachwycona tym, ile postów się tutaj pojawiło, jednak i tak cieszę się, że ruszyłam z tematem. Prowadzenie bloga sprawia mi wiele radości, więc na pewno z czasem pojawi się tutaj więcej treści. W czerwcu potrzebowałam trochę więcej kontaktu z naturą. Między innymi z tego powodu wpadłam na pomysł na śniadania w plenerze. Pogoda tego dnia nie była do końca przewidywalna, wybór padł więc na miejsce niedaleko mnie, czyli plażę na Pogorii w Dąbrowie Górniczej. Świeże rogaliki…

  • Różności

    Darmowe zajęcia jogi w województwie śląskim

    Dzisiaj na całym świecie świętujemy Międzynarodowy Dzień Jogi. Jeżeli tak jak ja chcielibyście zacząć przygodę z taką formą ćwiczeń, to warto wziąć pod uwagę uczestnictwo w darmowych zajęciach. Latem są one organizowane w wielu miejscach w Polsce. Poniżej zestawienie kilku opcji w województwie śląskim. To co? Do zobaczenia! Joga na Paprocanach https://mosir.tychy.pl/192-mosir-joga-na-paprach Joga w Muzeum Śląskim https://muzeumslaskie.pl/pl/kalendarium/joga-na-trawie/ Joga w Parku Śląskim http://parkslaski.pl/aktualnosci/3566-aktywnosc-to-recepta-na-zdrowie-zapraszamy-na-vii-kongres-obywatel-senior.html Joga w Sosnowcu http://joga.sosnowiec.pl/aktualnosci/letnia-szkola-jogi-na-trawie/ Joga w Ogrodzie Botanicznym w Zabrzu https://www.facebook.com/events/1872630509428768/ Jeśli znacie jeszcze jakieś miejsca, gdzie odbywają się darmowe zajęcia jogi w woj. śląskim dajcie znać w komentarzach, chętnie uzupełnię opis o brakujące miejsca.

  • Różności

    Podsumowanie maja – wycieczka na wschód i przeprowadzka

    Pierwsze koty za płoty... od czegoś trzeba zacząć, niech będzie od końca, czyli podsumowania maja, który właśnie pożegnaliśmy. Zalipie Maj był miesiącem dość burzliwym i przełomowym, ale po kolei. Na początku dość niewinnie, spędziłam wspaniałą majówkę na wschodzie Polski. Głównym celem było odwiedzenie rodziny, a przy okazji zahaczyliśmy o Lublin, Zamość oraz Zalipie. O tych miejscach zrobię osobny wpis, bo mam za dużo zdjęć i szkoda byłoby umieszczać je wszystkie tutaj w podsumowaniu. Po raz kolejny dzięki takim wyjazdom, potwierdziło się jak piękny jest nasz kraj. Nie trzeba daleko jeździć, aby odwiedzać przepiękne miejsca. W Polsce też takie są! Na zamku w Lublinie W tym miesiącu miałam również przyjemność pokazać,…