Ciekawe miejsca,  Noclegi

Hotel Pensjonat Kazimierski – recenzja noclegu w Kazimierzu Dolnym

To już ostatni wpis o Kazimierzu Dolnym. Tym razem na tapecie noclegi, czyli głównie recenzja Hotelu Pensjonat Kazimierski, w którym spaliśmy.

Lokalizacja

Hotel Pensjonat Kazimierski **** jest położony zaledwie 500 m od rynku, na ulicy Tyszkiewicza 38. Wisła i promenada znajdują się dosłownie na przeciwko hotelu, tak jak stacja benzynowa, gdzie można zrobić drobne zakupy.

Wybierając nocleg w Kazimierzu warto sprawdzić, w której części miasta się on znajduje. Jest bowiem ryzyko, że hotel/pensjonat będzie usytuowany na górze. Na przykład cała ulica Zamkowa biegnie pod górkę, więc trzeba się przygotować na lekki wysiłek wracając pieszo z rynku.

Pokój

Na pierwszy rzut oka pokój zrobił na nas bardzo pozytywne wrażenie. Na łóżku zastaliśmy lokalny przysmak - cukierki krówki oraz cennik SPA, z którego można było korzystać na terenie hotelu. W szafie znaleźliśmy szlafrok oraz klapki, tak więc nic nie stawało na przeszkodzie, aby skorzystać ze strefy relaksu. Miłym akcentem był również zestaw do czyszczenia butów oraz szycia na wypadek gdyby odpadł nam guzik.

Łóżko wydało nam się bardzo wygodne i dobrze się nam na nim spało. Ciekawym elementem pokoju były obrazy, które można było kupić. Na każdym obrazie znajdowała się cena, tak więc wystarczyło wybrać i udać się na recepcję, aby przywieźć do domu nietypową pamiątkę z Kazimierza. Dodatkowo w pokoju znajdowało się dość duże biurko, krzesło, lodówka oraz telewizor.

Widok z balkonu

Nie ma co oszukiwać, widok z balkonu nas nie powalił. Tym bardziej w taką szarą, zimową pogodę. Być może wiosną jest tu ładniej. Także bliskość dość ruchliwej drogi nie zachęca do zjedzenia śniadania na balkonie. Dobrze, że jest taras w restauracji, gdzie (jak widzimy na zdjęciach na stronie internetowej hotelu) można latem usiąść pod parasolkami i posłuchać śpiewu ptaków.

Łazienka

Łazienka była dokładnie taka, jak się spodziewaliśmy, było czysto i ciepło. Prysznic dość duży, spora umywalka, suszarka działała bez zarzutów. Za fajny pomysł uważam również wstawienie matowej szyby, z której było widać w pokoju światło z łazienki i to czy ktoś w niej jest.

Restauracja & śniadania

W związku z tym, że sporo kręciliśmy się po kazimierskich restauracjach (link do wpisu tutaj), w naszym hotelu jedliśmy tylko śniadania, które serwowano w formie bufetu. Wybór był całkiem spory - na stołach znajdowały się wszystkie standardowe produkty, które powinny pojawić się na śniadaniu. Zaskoczeniem okazał się jogurt "domowej" roboty podawany z granolą - bardzo dobry (niestety podany tylko pierwszego dnia). Wszystko było smaczne, a obsługa bardzo miła. Kelnerzy donosili brakujące produkty, także nawet śpiochy, które przybyły na śniadanie w ostatniej chwili miały się czym posilić.

 

Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że w hotelu nocują również aktorzy z serialu, aktualnie kręconego na kazimierskim rynku. Dość zabawnie było usłyszeć za plecami głos Piotra Fronczewskiego, nakładając sobie na talerz śniadanie. I nie był to głos z telewizora 🙂

Ciekawostka: Na terenie hotelu znajduje się także winiarnia, gdzie można spróbować win, także tych regionalnych.

 

Wnętrza hotelowe

Recepcja oraz lobby hotelowe zrobiły na nas bardzo dobre pierwsze wrażenie. Nowoczesne meble oraz tapety na ścianach ociepliły wnętrze i sprawiły, że hotel bardzo dobrze się prezentuje zaraz po wejściu. I tutaj nie zabrakło obrazów Leszka W. Niewiadomskiego, które podkreślały artystyczny charakter miasteczka. Koło windy, znalazł się mały kącik wypoczynkowy z wygodną sofą i fotelami oraz dostępnymi dla gości grami planszowymi i biblioteczką.

SPA i strefa relaksu

W strefie relaksu goście mogą skorzystać z jacuzzi, sauny, gabinetu kosmetycznego oraz masażu. Warto pójść tam, zrelaksować się i odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku, który większość z nas ma na co dzień.

Alternatywne miejsca na nocleg w Kazimierzu

Jeśli mielibyśmy polecić inne miejsce na nocleg w Kazimierzu Dolnym, byłby to z pewnością Pensjonat Austeria Kazimierska. Znajduje się bliżej rynku (300 m) i promenady przy Wiśle, a co za tym idzie widok z okien/balkonu jest przyjemniejszy dla oka. Ze strony internetowej i zdjęć wynika, że jest to dość ciekawa alternatywa.