Mieszkanie,  Wystrój wnętrz

Kilka wnętrzarskich marzeń, które mam nadzieję spełnić w nowym mieszkaniu

Ślub oraz wszelkie formalności związane z zakupem mieszkanie już za mną. Chwilę spokoju zaznałam podczas podróży poślubnej na Gran Canarię (już się nie mogę doczekać kiedy Wam o tym napiszę), jednak po powrocie nowe wyzwania pojawiły się na horyzoncie wraz z odbiorem kluczy do wymarzonego i wyczekanego M.

Szukanie (sprawdzonej!) ekipy remontowej, pierwsze decyzje wykończeniowe, planowanie układu mebli, spinanie wszystkich prac w całość tak, aby wprowadzić się jak najszybciej - to tylko kilka spraw, które mam/miałam na głowie, a które zajmują masę czasu, dlatego tak niewiele treści pojawia się tutaj ostatnio. Dziś dotarło do mnie, że już połowa lipca, a ostatnią rzeczą jaką opublikowałam było podsumowanie czerwca... stąd dzisiejszy post i mam nadzieję, że już niedługo będę miała więcej czasu.

Decyzja o sprzedaży mieszkania, które kupiłam około 4 lata temu nadeszła nagle. Lubiłam je, czułam się w nim dobrze i wspomnienia o tych 48 metrach kwadratowych wprawiają mnie w dobry nastrój. Kiedy je kupowałam, wiedziałam, że nie jest to mieszkanie na zawsze, jednak nie spodziewałam się, że decyzja o zmianie nadejdzie tak szybko. Jednak życie nauczyło mnie tego, aby korzystać z nadarzających się okazji, a właśnie taka pojawiła się, kiedy znaleźliśmy mieszkanie w idealnym dla nas metrażu, super okolicy i w sensownej cenie. Kiedy weszłam do środka, poczułam, że to jest właśnie TO mieszkanie, w którym chcę rozpocząć kolejny etap w swoim życiu.

Poprzednie mieszkanie nie było idealne, wiem już jakich błędów nie popełnię przy urządzaniu wnętrz, które pomysły się sprawdziły, a które były totalnym niewypałem. Przy okazji urządzania nowego lokum, chciałabym spełnić kilka wnętrzarskich marzeń i choć nie wiem czy uda się je spełnić wszystkie, to po cichu liczę, że tak 🙂

1. Kamienny blat z podwieszanym zlewem

Oglądając różnego rodzaju inspiracje kuchennych wnętrz na Pintereście, moją uwagę zwróciły podwieszane zlewy. Podwieszane, czyli takie, które są pod blatem, a nie na blacie, tak jak te standardowe, które znajdują się w większości kuchni. Po małym rozeznaniu w salonach z meblami kuchennymi okazało się, że taki zlew można zamontować jedynie pod kamiennym blatem. Potem dowiedziałam się, że istnieją jeszcze materiały, które umożliwiałyby jego zamontowanie, jednak nie robią już one takiego wrażenia, jak porządny, gruby kamienny blat. Kojarzy mi się z luksusowym i ponadczasowym elementem kuchni, który będzie służył na lata. Jedynym minusem takiego rozwiązania jest cena. W przypadku mojej kuchni, taki blat to dodatkowe 8-9 tysięcy zł... plus oczywiście specjalny granitowy zlew, który może być podwieszany, on oczywiście też do tanich nie należy. Nie jestem jeszcze pewna, czy uda się zrealizować to marzenie, ale to nic, mogę odłożyć je na potem.

źródło

2. Toaletka

Od zawsze moim marzeniem było posiadanie toaletki z pięknym lustrem, gdzie mogłabym nakładać makijaż albo wieczorny krem na noc. W nowej sypialni znalazłam dla niej idealne miejsce, niedaleko okna i już nie mogę się doczekać, kiedy przy niej usiądę. To będzie totalnie moje miejsce, gdzie będę trzymać swoje kosmetyczne i pielęgnacyjne skarby. Jestem pewna, że Misi (mojej kotce) też się spodoba i będzie na niej przesiadywać w ciągu dnia.

źródło

3. Wysuwany kosz na śmieci / sortownik

Dość banalne i proste marzenie, ale dla mnie niezwykle istotne. Do tej pory miałam standardowo otwierane szafki, tradycyjnie pod zlewem - jak w każdym polskim domu. Dla mnie to najgorsze miejsce do utrzymania czystości, co chwile wpadają mi śmieci tam gdzie nie powinny, a i sortowanie odpadów jest jakimś koszmarem. Teraz mam nadzieję, że będzie o wiele łatwiej, kiedy będę dokładnie widzieć jakie śmieci mam wrzucać do którego kosza i ułatwi mi to zachowanie czystości.

źródło

4. Prysznic walk in i odpływ liniowy

Podczas remontu poprzedniego mieszkania, również marzył mi się odpływ w podłodze i prysznic bez brodzika. Jednak od swoich fachowców usłyszałam, że się nie da... Teraz tego nie odpuszczę, chociaż przy ogrzewaniu podłogowym zainstalowanie takiego rodzaju odpływu również nie będzie trywialne. Mam jednak ekipę, która ma więcej wyobraźni i zaproponowali ze swojej stronie rozwiązanie, które sprawdzi się w tym przypadku i odpływ liniowy będzie dało się zamontować. Poszłam więc z tym marzeniem nieco dalej i wymyśliłam postawienie prysznica typu walk-in, czyli takiego, który nie jest ogrodzony ze wszystkich stron szybami. W nie jednym hotelu czy pensjonacie miałam okazję doświadczyć wygody, którą niesie za sobą to rozwiązanie i już się nie mogę doczekać, kiedy będę miała je na co dzień u siebie w mieszkaniu.

źródło

5. Spiżarka i pomieszczenie gospodarcze

Idealnym spełnieniem tego marzenia byłaby spiżarka w osobnym pomieszczeniu, jednak w tym mieszkaniu nie ma takiej opcji, ale staramy się to rozwiązać w inny sposób. Chcemy wydzielić sobie pojemną szafę właśnie na wszystkie rzeczy, które schowalibyśmy w spiżarce i pomieszczeniu gospodarczym. Organizacja i funkcjonalność przede wszystkim! Trzymanie na wierzchu mopa, wiadra, czy psiej karmy, to jeden z największych koszmarów małego mieszkanka, w którym obecnie przebywamy. Wszystko co niepotrzebne na co dzień będzie schowane. Wydzielimy osobną szafkę na wszelkiego rodzaju produkty, które nie muszą być przechowywane w lodówce, ale powinny stać w ciemnym i chłodnym miejscu. Będzie to również idealne miejsce na butelki z wodą, czy winem. Na początku zastanawiałam się nad wysuwanym cargo, jednak po przemyśleniu uważam, że to zbędny koszt i to rozwiązanie jest przereklamowane. Lepiej dla mnie sprawdzą się pojemniejsze, wysuwane szuflady.

źródło

6. Ustawny balkon

Do tej pory mój balkon był w kształcie prostokąta, gdzie nie było za wiele miejsca, a i odgłosy z ulicy nie zachęcały do przesiadywania na nim. Miałam również zamontowaną siatkę, aby Misia nie wyskoczyła z 4-go piętra. Nowe mieszkanie posiada mały, ale ustawny balkon, w kształcie kwadratu. Spokojnie zmieści się tam mały stolik i dwa krzesła, cudownie będzie tutaj jeść śniadania w letnie poranki. Okolica jest sielska, prawie wiejska, więc już się nie mogę doczekać przyszłego lata.

źródło

7. Zmywarka

Uwierzycie, że aż do teraz nie posiadałam zmywarki... zmywanie to jedna z czynności domowych, których nie cierpię. Nie zawsze udawało się pozmywać zaraz po posiłku, więc widok zalegających brudnych naczyń w zlewie nie raz przyprawiał mnie o dreszcze 😉 Teraz przynajmniej będę miała gdzie je schować, aby nie biły po oczach przy samym wejściu do kuchni.

źródło

8. Piekarnik na wysokości

Piekarnik na wysokości, to kolejne kuchenne marzenie, które uda się spełnić prawie na pewno. Nie będę musiała się schylać lub kucać, aby sprawdzić jak rosną babeczki, czy pachnące ciasto. W takich warunkach z pewnością będę miała więcej chęci na eksperymenty kulinarne, więc spodziewajcie się też wpisów z tej tematyki w przyszłości 🙂

źródło

9. Drewniane żaluzje

Oprócz zmywania, prasowanie to kolejny obowiązek domowy, którego nie znoszę. Szczególnie długie prasowanie zasłon, czy firanek, to coś, co niejednokrotnie potrafiło wyprowadzić mnie z równowagi. Dzięki bogu za seriale i YouTube, które towarzyszyły mi w chwilach niedoli. Wiem, że istnieją magicznie niegniotące się materiały - ja na takie nie trafiłam, a wręcz przeciwnie. Dlatego w nowym mieszkaniu powiedziałam, że koniec z tym i czas na wyzwolenie. Kot również nie będzie miał miejsca do zabawy, nie raz zdarzyło jej się rozciągać na firanach i niemiłosiernie je zaciągać. Drewniane żaluzje są estetycznym rozwiązaniem i nadają fajnego klimatu, więc myślę, że będą najlepszą opcją.

źródło

10. Ogrzewanie podłogowe

Z natury jestem ciepłolubna, uwielbiam, kiedy zimą w mieszkaniu jest cieplutko i przyjemnie. Ogrzewanie podłogowe to będzie dla mnie nowość, ale już mogę powiedzieć, że chodzenie po ciepłej podłodze to będzie sama przyjemność.

A Wy, macie jakieś marzenia, które chcecie zrealizować albo już Wam się to udało?