dolnośląskie,  Podróże,  Polska

Afryka w pigułce, czyli Afrykarium we wrocławskim zoo

W miniony weekend wybrałam się na jednodniową wycieczkę do Wrocławia. Głównym celem było, otwarte prawie rok temu, Afrykarium. Słyszałam o nim wiele od znajomych i przyjaciół, którzy już mieli okazję je odwiedzić, więc nasze oczekiwania były dość wysokie. Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że warto jest się tam wybrać! Budynek i co najważniejsze jego zawartość spełnia najwyższe standardy i na tle podobnych europejskich atrakcji nie mamy się czego powstydzić. Ale od początku..

Kupując bilet do zoo (cena 40 zł - bilet normalny) upoważnia nas do wejścia na teren Afrykarium, więc nie obawiajcie się dodatkowych opłat czy kolejek przed wejściem do samego obiektu. Uwaga również dla tych, którzy nie odwiedzali zoo od jakiegoś czasu - główna brama i wejście do Zoo znajduje się teraz tuż naprzeciwko Hali Stulecia. Bardzo fajnym i nowoczesnym rozwiązaniem są automaty z biletami, gdzie można szybko i wygodnie zakupić bilet omijając kolejkę do kasy (dotyczy tylko biletów indywidualnych, po bilety rodzinne musicie stanąć w kolejce do tradycyjnej kasy). Od wejścia kierując się cały czas prosto dojdziemy do głównej atrakcji - czyli ogromnego nowoczesnego budynku, które już z zewnątrz robi ogromne wrażenie.

Co nas czeka w środku? Masa atrakcji! Afrykarium jest podzielona na kilka sekcji, reprezentujące afrykańskie ekosystemy. Na pierwszy rzut  - Basen morza czerwonego, gdzie zobaczymy dokładnie to co widzą osoby nurkujące w tym morzu będąc na wycieczce w Egipcie czyli przepiękne rafy koralowe i różnokolorowe rybki pływające dookoła.

Następnie będziemy mieli okazję zobaczyć już nieco bardziej egzotyczną i mniej turystyczną część Afryki a mianowicie - faunę i florę jeziora wielkich rowów afrykańskich - Tanganika i Malawi. W tej części swoją oazę znalazły również hipopotamy. W porównaniu ze starym wybiegiem i niewielkim basenem, teraz mają się tu jak w raju - mają nawet wodospad nad swoimi głowami!. Schodząc dalej po schodach w dół do następnej części zobaczycie coś niezwykłego w podświetlonej na czerwono przeszklonej norze słodko śpią mrówniki, które zawsze kojarzą mi się z Ryjkiem z  Muminków.

Następnie, podążając za strzałkami, znajdziemy się pośrodku głębin Kanału  Mozambickiego - dosłownie pośrodku! Dookoła i tuż nad waszymi głowami, będą przepływać między innymi "uśmiechające się" płaszczki, rekiny młoty oraz majestatyczny żółw morski. Niesamowite wrażenia gwarantowane i wielka frajda dla najmłodszych. Kolejna ekspozycja poświęcona jest Wybrzeżu Szkieletów w Namibii, gdzie zobaczymy pingwiny oraz kotiki afrykańskie, które również mają swoje zewnętrzne wybiegi. Warto tak zaplanować wizytę przy tym wybiegu, aby trafić na karmienie kotików organizowane przez ich opiekunów. Jest ono połączone ze sprawdzeniem stanu zdrowia podopiecznych oraz wykonaniem paru sztuczek. Tabliczkę z godzinami karmienia znajdziecie przed ich wybiegiem.

Ostatnią częścią jest symulacja ekosystemu dżungli otaczającej rzekę Kongo. Do tej części wchodzimy przez specjalne drzwi, które chronią to pomieszczenie nie tylko przed utratą ciepła ale również przed ucieczką ptaki, które fruwają nad głowami zwiedzających. W tej części roślinność zachwyca swoją soczystą zielenią, z każdej strony otoczą nas piękne kwiaty i pnącza a krokodyle wygrzewające się bez ruchu będą obserwować każdy wasz ruch. W ogromnym basenie znajdziemy roślinożernego manata, który będzie chrupał sałatę i seler naciowy. Tu również usłyszymy relaksujący szum wody, który będzie dobiegać z wodospadów.

W Afrykarium we wrocławskim zoo znajdziemy również Bistro & Cafe Laguna oraz sklep z tematycznymi pamiątkami, który omijajcie szerokim łukiem, jeśli nie chcecie wydać masy pieniędzy. Dużą zaletą i dużym plusem dla zoo jest również fakt, że pawilon jest całoroczny, tak więc nawet zimą odwiedzających nie powinno zabraknąć a kosztowna inwestycja będzie na siebie zarabiać nawet wtedy. To wspaniałe miejsce na spędzenie czasu z rodziną lub przyjaciółmi, super zabawa gwarantowana, pamiętajmy tylko o tym aby nie robić zdjęć w obiekcie z lampą błyskową po to aby zadbać o komfort zamieszkujących tam istot.

Wrocławskie zoo to oczywiście nie tylko Afrykarium, będąc tam warto również odwiedzić między innymi Pawilon Madagaskaru, przestronny wybieg dla niedźwiedzi brunatnych, czy odwiedzić leniwca wiszącego tuż nad głowami zwiedzających. Atrakcji tam co niemiara więc wszystkim serdecznie polecam.