dolnośląskie,  Podróże,  Polska

Moje ulubione miejsca we Wrocławiu (część I)

Dziś zapraszam was na spacer po Wrocławiu. Miasto, do którego mam sentyment i staram się zaglądać od czasu do czasu. Zabiorę was w kilka ulubionych miejsc, które mam nadzieję również trafią na waszą listę rzeczy do zobaczenia w stolicy dolnego śląska.

Neonside

Zacznijmy od nowego odkrycia, o istnieniu którego nie miałam wcześniej pojęcia. Przechadzając się ulicą Ruską, kątem oka zauważyłam tą bramę. Jak weszłam na kolorowe podwórko, to szczęka wręcz mi opadła. Tylu neonów w jednym miejscu jeszcze nie widziałam. Jak się okazało, to Klubokawiarnia Neonside.  Odbywają się tutaj koncerty, wystawy, projekcje filmów oraz inne wydarzenia kulturalne i artystyczne. Warto przyjść wieczorem, aby zobaczyć świecące się neony w całej okazałości.

 

Psie Budy

Na ulicę Psie Budy trafiłam całkiem przypadkiem spacerując kiedyś po mieście. To była miłość od pierwszego wrażenia. Teraz, jak tylko jestem w tej części miasta, zawsze się nią przechadzam. Szkoda, że kamieniczki są już nieco zaniedbane, kiedyś owszem ta ulica była traktowana jak slumsy, ale teraz tak być nie musi. To miejsce mogłoby tętnić życiem, ale mimo planów, które miasto już miało parę lat temu, nic się tu nie dzieje. Na parterze znajdziecie tu garstkę lokali usługowo-gastronomicznych i to wszystko.

Zabudowa kamienic na tej ulicy przypomina mi trochę praską Złotą Uliczkę. To miejsce ma potencjał i liczę na to, że kiedyś zostanie wykorzystany. O burzliwej historii Psich Bud przeczytacie tutaj.

 

Plac Solny

Plac Solny, zwany rynkiem pomocniczym, znany jest z odbywającego się tam targu kwiatowego.  Spore wrażenie robi klasycystyczny budynek Starej Giełdy. Gdybyście byli przytłoczeni ilością ludzi na Rynku, warto podejść tutaj. Jest o wiele spokojniej, a można też znaleźć knajpki i kawiarnie, gdzie napijecie się dobrej kawy.

Rynek

Będąc we Wrocławiu nie sposób nie wejść chociaż na chwile na Rynek. Tak, to jest najbardziej oblegane miejsce w całym mieście, jednak nie potrafię sobie odmówić podziwiania pięknie odrestaurowanych i kolorowych kamieniczek. Znajdują się tutaj niezliczone ilości restauracji i kawiarni - istny raj dla blogerów i youtuberów kulinarnych. Można zasmakować dań kuchni greckiej, gruzińskiej, włoskiej czy meksykańskiej.

Przed Ratuszem często odbywają się różnego rodzaju jarmarki i kiermasze. Gdy byliśmy tam niedawno, była nawet mała miejska plaża, gdzie można było się poopalać na leżakach.

Jeśli nie lubicie gwaru, warto przejść się uliczkami, które znajdują się w samym sercu Rynku: mowa tu o ulicy Żelaźniczej oraz Garncarskiej. One również kryją ciekawe knajpki, gdzie jest nieco ciszej. Wrocławski Rynek jest bardzo nasłoneczniony, tu odnajdziecie trochę chłodu i cienia.

Ulica Więzienna

 Na ulicy Więziennej czuję włoski klimat, a to za sprawą wielu restauracji z włoską kuchnią. Jest moją ulubioną ulicą również dlatego, że ulica jest stosunkowo wąska. Przypomina mi uliczki romantycznej Werony czy Wenecji. Jeśli w którymś miejscu ruch pieszych będzie się tamował, nie przejmujcie się - to normalne. Przechodnie przystają przy popularnym krasnalu z kulą u nogi, aby zrobić mu pamiątkowe zdjęcie.

Ossolineum

Ossolineum to tak na prawdę Zakład Narodowy im. Ossolińskich, czyli polski instytut naukowy i kulturalny we Wrocławiu. O dziwo nie jest ono bardzo popularne i kiedy na Rynku kłębią się tłumy, tutaj dociera niewiele osób. W bardzo zadbanym ogrodzie na dziedzińcu można złapać oddech od pędu, który panuje w pozostałych częściach miasta. W okresie letnim odbywają się tutaj również różnego rodzaju koncerty jazzowe, wystawy, czy wykłady. Warto wspomnieć, że w roku 2017 mija 200 rocznica utworzenia Ossolineum.

Ostrów Tumski

Najlepszym miejscem na randkę we Wrocławiu - jak dla mnie jest Ostrów Tumski. To miejsce ma klimat, który ciężko opisać słowami, trzeba się tam po prostu wybrać. Jest to najstarsza zabytkowa część Wrocławia. Często grają tutaj uliczni muzykanci, który dodają temu miejscu wyjątkowego charakteru. Polecam powłóczyć się tamtejszymi uliczkami oraz wejść do pięknego Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie będziecie mogli podziwiać bogatą roślinność z całego świata.

Niedaleko Mostu Tumskiego na wyspie Piasek, znajduje się lodziarnia, gdzie jedliśmy przepyszne lody o smaku bzu. Jeśli macie ochotę poczekać chwilę w kolejce, to doradzamy, że na prawdę warto.

 

Pergola

Ostatnim ulubionym miejscem we Wrocławiu w tym wpisie jest Pergola. Jest nieco bardziej oddalona od pozostałych atrakcji wspomnianych wyżej, dlatego najlepiej tam podjechać samochodem albo komunikacją miejską. To miejsce kojarzy mi się z relaksem i odpoczynkiem. Bardzo miło jest położyć się na krótko przystrzyżonej trawie i wsłuchiwać się w szum wody. Polecam spróbować, szczególnie po całym dniu spacerowania po Wrocławiu. Dodatkowymi atrakcjami są tutaj regularne i dość częste pokazy multimedialnej fontanny (najlepszy pokaz odbywa się po zmroku, kiedy fontanna jest podświetlona) oraz ogród japoński, gdzie można poczuć dalekowschodni klimat.

A jakie są wasze ulubione miejsca w Wrocławiu?