Europa,  Podróże,  Włochy

Subiektywny przewodnik po Mediolanie – 10 miejsc do zobaczenia

Ostatni wpis z zimowego pobytu we Włoszech. Dziś na tapecie Mediolan - stolica regionu Lombardia, kolebka mody i designu. Wielkie miasto, dla niektórych przytłaczające, dla innych fascynujące ze względu na połączenie nowoczesności z zabytkami sprzed wieków. Spędziliśmy tutaj cały dzień, naszą przygodę rozpoczynając na (zjawiskowym) Dworcu Centralnym. W zestawieniu 10 ciekawych miejsc do odwiedzenia, znajdują się sztampowe atrakcje, które pewnie każdy z Was kojarzy, ale również znalazły się mniej popularne miejsca. Mam nadzieje, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie.

Palazzo Lombardia

Pierwszym miejscem na trasie naszego spaceru po Mediolanie był Palazzo Lombardia. Do momentu wybudowania Unicredit Tower, był to najwyższy budynek w Mediolanie i Włoszech. W obiekcie znajdują się instytucje rządowe, sale konferencyjne, a na dole było otwarte lodowisko na świeżym powietrzu. Dostaliśmy cynk od znajomego Włocha, że akurat tego dnia ma miejsce otwarcie tarasu widokowego w tym wieżowcu. Nie mogliśmy sobie odmówić tej przyjemności - zobaczyć całe miasto z 39 piętra to nie lada gratka. Na szczęście byliśmy tam z samego rana i obyło się bez długich kolejek.

Po kontroli bezpieczeństwa, nowoczesna winda ekspresowo zawiozła nas na najwyższe piętro. Widoki robiły ogromne wrażenie. Widoczność nie była idealna, ale tak czy siak, można było dostrzec w oddali znajome atrakcje. Przy idealnej widoczności można stąd zobaczyć również alpejskie szczyty. Jak na darmową atrakcje, na prawdę warto poświęcić trochę czasu, aby się tutaj udać.

Bosco Verticale

Następną atrakcją w bardziej nowoczesnym klimacie, były Wertykalne Ogrody, niedaleko Palazzo Lombardia. Nazywane są także Wertykalnym Lasem. Składa się ona z dwóch mieszkalnych budynków, a wyższy z nich ma 26 pięter. Na balkonach i dachu zostały zasadzone drzewa i inna roślinność. Trzeba przyznać, że robi to wrażenie. Oczywiście budynki i ich twórca zdobyły wiele nagród z dziedziny architektury. Rośliny nie tylko pięknie wyglądają, ale również służą do niwelowania smogu i służą do produkcji tlenu. Tylko pozazdrościć mieszkańcom tych apartamentowców, chociaż pewnie wyzwaniem też jest utrzymanie roślin w nienagannym stanie.

Piazza Gae Aulenti

Idąc dalej doszliśmy do Piazza Gae Aulenti. Niektórzy mówią, że jak Piazza Duomo to główny plac historycznej części Mediolanu, to Piazza Gae Aulenti uważana jest za główny plac nowoczesnego oblicza stolicy Lombardii. To okrągły plac o średnicy około 80 metrów i powierzchni 2300 m2, wzniesiony 10 metrów nad ziemią z trzema pośrednimi poziomami (stacja metra, parking, część handlowa). Plac wzbogacony jest trzema okrągłymi fontannami nieskończoności. To miejsce spotkań zarówno Mediolańczyków jak i przyjezdnych. Doskonale stąd widać otaczające teren istniejące wieżowce, jak i te, które dopiero powstają. Warto tutaj przyjść, aby zobaczyć nowe oblicze miasta, które się zmienia i patrzy w przyszłość.

Dzielnica Brera

Dzielnica Brera to już inna historia. Dawniej zamieszkiwali tutaj artyści i cyganie, a dziś pełna jest ekskluzywnych butików, antykwariatów, galerii sztuki czy sklepików z antykami. W swoich zakamarkach kryje wiele ciekawych miejsc, między innymi Akademię Sztuk Pięknych (Accademia di Belle Arti). Jeśli będziecie tutaj w cieplejszych miesiącach, warto zajrzeć do Ogródu Botanicznego oraz Obserwatorium Astronomicznego. Dla miłośników sztuki, ciekawe będzie muzeum Pinacoteca di Brera, które wypełnione jest obrazami znanych i cenionych artystów.

To tutaj zdecydowaliśmy się na dłuższą przerwę i posiłek. Oczywiście na talerzach wylądowała pizza. Zdecydowanie jest to dzielnica w której znajdziecie restauracje z niemal każdym rodzajem kuchni i na każdą kieszeń. Warto zwrócić uwagę na coperto, które zazwyczaj jest wyszczególnione w menu. Można tutaj znaleźć zdecydowanie tańsze opcje, niż te otaczające Piazza Duomo.

Jeśli przyjdzie mi być jeszcze raz w Mediolanie, to zdecydowanie chciałabym się tu jeszcze pokręcić. Dzielnica ta ma klimat i czuję, że kryje w swoich wąskich uliczkach jeszcze wiele skarbów.

Castello Sforzesco

Po przerwie obiadowej nabraliśmy sił, aby iść dalej. Przed nami kolejne atrakcje bardziej historycznej części Mediolanu. Blisko dzielnicy Brera znajduje się Castello Sforzesco na terenie przepięknego Parku Sempione z charakterystycznym łukiem triumfalnym z XIX w. Na terenie kompleksu znajduje się aż 7 muzeów, miłośnicy sztuki i historii poczują się tutaj jak w raju.

San Maurizio al Monastero Maggiore

Teraz gratka dla wszystkich z Was, którzy lubują się w klimatach sakralnych. San Maurizio al Monastero Maggiore, to miejsce, które po prostu musicie odwiedzić. Na pierwszy rzut oka jest dość niepozorne, nic nie wskazuje na to co kryją ogromne masywne drzwi do tego kościoła. Co najlepsze, nie zapłacicie tu NIC za wstęp, więc na prawdę warto zboczyć z trasy zwiedzania głównych atrakcji Mediolanu i podejść tutaj. Niektórzy porównują go do Kaplicy Sykstyńskiej. Ściany kościoła są przyozdobione przepięknymi freskami. Oprócz kościoła znajduje się tutaj również część klasztorna, przekształcona teraz w Muzeum Archeologiczne.

Piazza Duomo

Nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu najpopularniejszego punktu w Mediolanie - czyli Piazza Duomo. Gdyby nie to, że mój narzeczony nigdy wcześniej nie był w Mediolanie, pewnie ominęłabym to miejsce szerokim łukiem. Dla każdego, kto nie widział największych atrakcji, czyli Katedry i Galerii Wiktora Emanuela II, to jest zdecydowanie "must see". Zawsze jest tu pełno ludzi, tych ustawiających się do zdjęć, karmiących gołębie, czy czekających na różnego rodzaju zbiórki. Trafiliśmy nawet na sesję zdjęciową i wyginających się w różne, dziwne strony modeli. Jak dla mnie panuje tu zbyt duży gwar i chaos. Tak duże skupiska ludzi są też pożywką dla przestępstw, dlatego czuwali nad nami wszystkimi uzbrojeni wojskowi i patrole policji.

Luca polecił nam, abyśmy spróbowali sławnych panzerotti - czyli klasyki włoskiego fast fooda. Najbardziej znaną miejscówką, którą każdy Mediolańczyk zna, to piekarnia Luini znajdująca się w niedaleko Piazza Duomo. Niestety pocałowaliśmy klamkę, ponieważ lokal jest zamknięty w niedziele, ale Wam serdecznie polecamy spróbować w inny dzień. Dajcie znać czy są rzeczywiście takie smaczne jak słyszeliśmy!

Colonne Di S. Lorenzo

Colonne Di S. Lorenzo to grupa starożytnych ruin położona przed Bazyliką San Lorenzo. Biegnąca obok ulica Corso di Porta Ticinese, jest dość przyjemna, w starym stylu. Tutaj zdecydowanie można poczuć bardziej historyczny klimat Mediolanu. Znajduje się tu wiele sklepów i małych knajpek. Zatrzymaliśmy się w jednej z nich na kawę i cannoli - smaczny, tradycyjny, włoski deser. Ciasto faworkowe nadziewane ricottą z pistacjami to zdecydowanie coś, co musicie spróbować będąc we Włoszech.

Naviglio Grande

Ostatnim punktem naszej dość długiej wycieczki po Mediolanie, było Naviglio Grande. Nie wiem jak to się stało, że wcześniej nie dotarłam do tego miejsca. Jest po prostu zjawiskowe! Akurat gdy tam doszliśmy, słońce zaczęło chylić się ku zachodowi, a niebo przybierało kolor różowo-fioletowy. Warto przyjść tutaj o tej porze. Nie sądziłam, że w Mediolanie można poczuć Wenecki klimat, a jednak... porównania do tego miasta nie da się uniknąć.

Dzielnica Navigli to jedna z najchętniej odwiedzanych części Mediolanu. Jest ona obowiązkowa dla wszystkich, którzy kochają sztukę. Warto wchodzić w bramy, kryją one wiele małych warsztatów, sklepików i galerii sztuki. W jednej z nich spędziliśmy chyba z 20 min, robiąc tylko zdjęcia. Co tu dużo pisać... klimat jest niesamowity! Co więcej, możecie również tutaj zjeść w jednej z restauracji przy kanale, albo napić się aperitivo w jednym z licznych barów.

Uliczki Mediolanu

Mimo tego, że na terenie miasta znajduje się metro, które szybko dowiezie Was na drugi koniec miasta, my polecamy spacer. Dajcie się zgubić chociaż na moment, zejdźcie z zaplanowanej ścieżki, która prowadzi tylko do miejsc z przewodnika. Mediolan jest przepiękny i  szkoda jest ukrywać się pod ziemią w metrze. niemal każda uliczka Mediolanu ma swój urok i kryje historyczne budynki, które można podziwiać i cieszyć wzrok. Jeśli nie masz kondycji, pomyśl o rowerze, ewentualnie o naziemnej komunikacji tj. tramwaju czy autobusie. My skorzystaliśmy z metra tylko raz, kiedy chcieliśmy wrócić z Naviglio Grande na Dworzec Centralny. Zobaczcie sami poniżej jakich pięknych widoków mogliśmy się pozbawić...

Macie jakieś swoje ulubione miejsce w Mediolanie?