lubelskie,  Podróże,  Polska

Zamość – perełka renesansu na wschodzie Polski

Strasznie żałuję, że w Zamościu byliśmy tak krótko. Ostatni raz odwiedziłam to miejsce wieki temu i wtedy udało się zobaczyć nieco więcej. Niecała godzina w mieście nazywanym Padwą Północy, to zdecydowanie za mało. Mam nadzieję, że zachęcę Was do jego odwiedzenia i przede wszystkim dłuższego pobytu.

A więc, co warto zobaczyć w Zamościu? Po pierwsze Stary Rynek, to on sprawia, że jest tutaj tak pięknie. Nic dziwnego, że jest on wciągnięty na Listę Dziedzictwa Narodowego UNESCO. Nad rynkiem dominuje charakterystyczny, lekko różowawy Ratusz. W sezonie letnim, w południe, z balkonu wieży trębacz gra hejnał, ale tylko w trzy strony świata. Według tradycji założyciel miasta Jan Zamoyski (o zgrozo!) nie lubił Krakowa i zakazał trąbić w jego kierunku. Ratusz i okoliczne kamieniczki pięknie widać z punktu widokowego na dzwonnicy Katedry.

Kolorowe kamieniczki na rynku to domy dawnych zamojskich mieszczan. Te najpiękniejsze to kamienica Wilczkowska, Rudomiczowska, Pod Aniołem, Pod Małżeństwem oraz Pod Madonną. Obecnie w czterech pierwszych kamienicach mieści się Muzeum Zamojskie, a w piątej Liceum Plastyczne. Na fasadach kamienic znajdują się płaskorzeźby, warto się przyjrzeć i poczytać o historiach z nimi związanych. Przy okazji czytania dowiedziałam się, że wiele kobiet w Zamościu było oskarżanych o czary, a potem zabijanych. Muszę przyznać, że to dość mroczny sekret, o którym wcześniej nie wiedziałam.

W Zamościu znajduje się również wiele ciekawych fortyfikacji, takich jak Rotunda, Arsenał czy Bastion, gdzie prowadzi Podziemna Trasa Turystyczna. Będzie to na pewno ciekawy punkt na trasie zwiedzania miasta, szczególnie dla osób, które są miłośnikami historii.

Warto pospacerować po Zamościu dłuższą chwilę, tutaj czas biegnie o wiele wolniej, niż w wielkich zatłoczonych metropoliach. Co więcej okolica, w której się znajduje (mówię tutaj o Roztoczu) jest tak urokliwa, że nie sposób pominąć tego miasta planując podróże po naszym pięknym kraju.